sobota, 27 czerwca 2015

Oczekiwania społeczne, cz. 11

Jakimi tropami docierali do mnie czytelnicy poszukujący? Oto kilka ostatnich fraz:
moyen age sweter - nie robiłam, ale moja Cabeladabra to siostra tego modelu, tyle że z grubszej włóczki (warkocze też się różnią, ale projektantka ta sama i ogólna idea bliźniaczo podobna)
swetry robione w poprzek - cóż, nie robiłam, ale mam parę pomysłów w tym kierunku, więc zapraszam ponownie za rok lub dwa ;)
sweter cocachin - to i owszem, robiłam :) Tutaj można obejrzeć.
włóczka dream in color farbuje - moim zdaniem nie. Wprawdzie mam tylko jeden sweter z tej nitki, ale w niebieskościach, a życie podpowiada, że to kolor zwykle najbardziej skłonny do farbowania, więc jeśli moja Lukrecja nie farbuje (w praniu ręcznym), to chyba mogę ostrożnie założyć, że włóczki DiC są solidnie farbowane, a kolory utrwalane.
gdzie kupić motowidło - można oczywiście w sklepach włóczkowych lub na aukcji internetowej, ale radziłabym rozejrzeć się w secondhandach meblowych i różnych innych nietypowych placówkach handlowych. Można się miło zdziwić ceną...


przedzenie welny na kolowrotku - polecam wybrane tematy w prawym menu, można tam sobie zawęzić tematykę właśnie do przędzenia (a że poza pierwszymi próbami wrzecionowymi przędę wyłącznie na kołowrotku, to temat będzie dobrze przefiltrowany).
rodzaje kołowrotków do przędzenia, kołowrotek do przędzenia nowy rodzaje - na dobry początek polecam stronę Kromskich, którzy niestety ostatnio podnieśli ceny swojego sprzętu, więc namysł nad nówką jeszcze bardziej jest wskazany...
wrzeciono do przędzenia jak wygląda - kółko, patyk, ew. jeszcze haczyk (czyli coś takiego). Bywa też bardziej wyszukane rękodzieło, np. tu.


przetworzony pejzaz - uszyłam z łatek taki. Czeka na wykończenie jeszcze jeden, większy, ale natchnienia chwilowo brak.
spodnica maxi wzrost blog - proszę bardzo.
zwijacz szwu francuskiego - ja mam tylko taki do dwukrotnego zawijania brzegu. Szwy francuskie stosuję na tyle rzadko, że jakoś nie odczuwam potrzeby szukania do nich ułatwiaczy.
maszyna janome nie naeija - nie nawija? na bębenek? Jeśli to taki model jak mój, to trzeba pamiętać o dwóch czynnościach: przesunięciu trzpienia, na który nabiło się bębenek i odciągnięciu od korpusu koła zamachowego. Poza tym bębenek przestaje się kręcić, gdy się zapełni nitką.




Co poza tym? Dziergam zawzięcie test dla Hani i bardzo mi się to dzierganie podoba (przepiękne detale!). Przędę niebieski gradient i jestem na trzecim kolorze (z dziewięciu). Czyli są postępy, tylko nieprędko będzie coś gotowego do pokazania. Poza tym zbliża się Tour de Fleece - trzeba mieć wielkie plany z pięknych czesanek, a potem się zobaczy :)

11 komentarzy:

  1. Z ciekawości weszłam na swoje statystyki i zdębiałam :-D
    Jak trafić na mojego bloga poza produktem flagowym czyli frywolitką igłową: gręplowanie (nigdy się nie parałam) motyk na szydełku ( a i owszem - jest taki z kursem nawet), baleriny gdzie kupić (!) i clou programu: gołąb w depresji!
    Taaaa... Niezbadane są wyroki i wskazania wujka google :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, clou programu :))) U mnie takich hitów nie uświadczysz. A z frywolitką igłową i bez algorytmu mi się kojarzysz - obiecuję sobie, że kiedyś się tej techniki choć trochę nauczę, mam jakieś dwie igły plus kordonki w szufladzie, tylko jeszcze zapału brakuje. Może niezachęcająca próba z czółenkiem trochę na to wpłynęła - zupełnie nie zauważyłam u siebie drygu w tym kierunku... W każdym razie, jak już się do nauki zabiorę, to na pewno z Twojego kursu:)

      Usuń
    2. Możemy potrenować na spotkani patchworkowym u Ani :-) Myślę, że nam wybaczą :-D

      Usuń
    3. Oj, kusisz, kusisz... :)

      Usuń
    4. Oj tam, oj tam! Zaraz KUSISZ... To tylko taka tam nieśmiała propozycja ;-)

      Usuń
    5. Z której chętnie skorzystam :)

      Usuń
    6. I bardzo dobrze! :) :) :)

      Usuń
  2. Ależ ja czekam na ten gradient! Mam słabość do takich przejść i do baaardzo kolorowych motków. A jeszcze bardziej jestem ciekawa tych nitek w gotowej dzianinie :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pokażę, jak już skończę. I przyznam się od razu, że to dopiero początek serii gradientów, bo ostatnio sporo czesanek farbowanych w ten sposób nabyłam i mam chęć prząść i prząść. A do tego zaabonowany klub gradientowy... Czasu trochę mało, ale postępy są :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  3. Też z dużą ciekawością czekam na niteczko, wiem że będą cudne, ytanie jest: jak? cudne.Pozdrawiam serdecznie bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludwiko, z takimi kibicami jeszcze przyjemniej się przędzie :) Pozdrawiam Cię serdecznie i postaram się nie zawieść oczekiwań :)

      Usuń