sobota, 13 czerwca 2015

Spisek

Wzięłam udział w spisku. Takim spisku najlepszego rodzaju :) Uszyłam bloczek do narzuty - prezentu dla Danki Kruszewskiej, nadzwyczajnej osoby i wszechstronnej quilterki.



Monika pięknie opisała całą historię tutaj. To zdjęcie, autorstwa sąsiada Ani (zawodowego fotografa), pochodzi z jej bloga.

Ja tylko nieśmiało dodam, że w tym pokazie fantazji, urozmaiconych technik i perfekcyjnych pikowań moja jest ta skromna syrenka w lewym dolnym rogu. Bez nadzwyczajnych fajerwerków, ale nie muszę się za nią wstydzić, bo nieźle poszło mi przyszywanie aplikacji po liniach krzywych i dobrze dobrane materiały zrobiły swoje. Rysowałam ją odręcznie ze zdjęcia warszawskiego pomnika, bo wszystkie schematy syrenkowe z sieci wydawały mi się jakieś takie sztywne i bezduszne... Potem było szycie i wycinanie zbędnej tkaniny. Tak to wyglądało przed pikowaniem:



Kolejnym etapem było pikowanie syrenki na genialnej półprofesjonalnej stębnówce u Ani (które m.in. pomogło na marszczenia przy ogonie). Przy okazji pozachwycałam się dziełami współspiskowców na żywo. Dziewczyny są niesamowite i tak wiele potrafią... Obejrzyjcie u Moniki uważnie wszystkie bloki - warto!

Całość została połączona pod okiem Ani Sławińskiej. Taka inicjatywa to mnóstwo pozytywnych emocji. Dziewczyny, dziękuję za wspólne przedsięwzięcie, szycie, porady i motywację! Specjalne uściski dla Gienia - naszej szarej eminencji :)

10 komentarzy:

  1. Twoja Syrenka jest śliczna! A wiesz, co mnie zdumiało - tyle nas, warszawianek, a żadna nie wpadła na pomysł uszycia Syrenki :-D Dobrze, że zachowałaś przytomność umysłu :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się jak mogłam. Niedostatki nadrabiałam sercem ;) A syrenka jakoś od razu przyszła mi do głowy - widuję ją stosunkowo często :)

      Usuń
  2. Oszałamiający efekt! Narzuta przepiękna, ile w niej miłości i talentów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka kula śniegowa dobrych emocji (zaczęło się niewinnie od "uszyjmy narzutę dla Danki!") i okazja szycia w świetnym towarzystwie. Też nie mogę się napatrzeć na efekt końcowy :)

      Usuń
  3. Efekt przesliczny:) Twoja syrenka cudna. A serce w tej robocie chyba ponad wszystko:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludwiko, masz rację, że serce to najważniejszy składnik tej narzuty :) Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  4. Mario - twoja syrenka tez jest moja: urodzilam sie w Warszawie na tyle dawno, ze pamietam ja wlasnie taka! Syrenka w kwiatach ... to Wianki nad Wisla, to statek do Mlocin, to spacery we dwoje... Dziekuje ci bardzo, bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, tym bardziej się cieszę, że wybrałam ten motyw :) I ogromnie mi miło, że podobnie widzimy uroki Warszawy. Niech syrenka przywołuje same dobre wspomnienia! Serdecznie Cię pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ale wspaniały projekt! Tyle różnych pomysłów i kolorów. Cudny! :-) a syrenka taka kolorowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też urzekło, jak urozmaicone obrazki powstały :) Napatrzeć się nie mogę, choć już nie raz oglądałam całość...

      Usuń