poniedziałek, 14 września 2015

Kolejna odsłona szarości

Nadrabiam zaległości w dokumentowaniu udziergów. Ten sweter czekał na zdjęcia ponad miesiąc. To już drugi Lightweight Pullover w mojej szafie (pierwszy wyglądał tak). Tym razem jasnoszary, z drobnymi zmianami. Zrobiłam nieco dłuższe rękawy i nieco dłuższy tułów. Wszystkie ściągacze są z prawymi oczkami przekręcanymi.



Nie wykluczam kolejnych egzemplarzy, również z Alpaki Dropsa. Nie muszę już robić próbki, mam rozpisane odejmowanie oczek w rękawach, które u mnie najlepiej się sprawdza... Idealna robótka "filmowa". Przy czym staram się na bieżąco wciągać nitki po łączeniach motków. Alpaka nie lubi supełków i niezamocowana solidnie rozwiązuje się bardzo szybko. Natychmiastowe zabezpieczanie nitek ma jeszcze tę zaletę, że na koniec nie trzeba spędzać całego wieczoru na wykończeniówce - wciąga się ostatnią nitkę i gotowe :)

Dobra, to ja już nie gadam, tylko pokazuję resztę zdjęć tego najprostszego swetra świata. Fotografowała Gosia. Z jej szkatuły pochodzą naszyjniki, zarówno ten miedziany (Q-fer), ten z z fioletowym kamieniem, jak i srebrno-błękitny (przykład suweniru z podróży po Polsce). Jak widać, taki prosty sweter z golfem to najlepsze tło dla wszelkich ozdób zawieszanych na szyi. Pole i las w tle to Warszawa - dziesięć minut od przystanku w pierwszej strefie... Trochę niepokoiło mnie, że w pierwszej połowie września poza momentami słonecznymi wcale nie czułam się w swetrze alpakowym przegrzana. Właściwie nawet narzucenie na sweter trencza i chusty nie wydawało mi się przesadą. Na szczęście pogoda dziś zawróciła jeszcze na chwilę z tej drogi do zimy :)











15 komentarzy:

  1. Pieny basic- taki powinien sie znalezc w kazdej szafce.
    A nie podgryza troche?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu :) Owszem podgryza trochę... To takie podżeranie, które dla mnie przy chłodnej pogodzie i podkoszulku jest spokojnie do zniesienia (pobudza krążenie, nie zniechęca do noszenia), ale wrażliwcom bym nie polecała.

      Usuń
  2. Piękny , prosty sweterek w moim ulubionym kolorze ! Mam pytanie - od ilu oczek Pani zaczynała go dziergać ? Mam już włóczkę i szukałam inspiracji , pora już zacząć coś z nie zrobić . Pozdrawiam ( mój mail marcepa1970@o2.pl , jeśli zechciałaby się Pani podzielić swoimi przeliczeniami Alpaki Dropsa .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :)
      Zaczynałam od 116 oczek. Zasadniczo robiłam wedle danych w opisie dla rozmiaru 35,25, tylko taliowanie i zwężanie rękawów dostosowałam do swojej figury.

      Usuń
  3. Piękny! Uwielbiam takie proste sweterki :). Chyba najwyższa pora zabrać się za uszczuplanie moich zapasów alpaki. Sęk w tym, że pomysłów na udziergi mam całe mnóstwo, tylko chęć do dziergania gdzieś przepadła :( - mam jednak nadzieję, że to się wkrótce zmieni :).
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Asiu :) Życzę Ci, aby wena dziewiarska wróciła i żebym niedługo mogła podziwiać u Ciebie kolejny pięknie wykonany sweterek. Pomyśl, jak to przyjemnie w chłodny dzień wtulić się w ciepły golf i ogrzać nadgarstki porządnym alpakowym mankietem... Ściskam serdecznie!

      Usuń
  4. Piękny sweter! W pięknym neutralnym kolorze. Bardzo ładny fason. Podoba mi się golfik i to jak układają się ramiona.
    Przede wszystkim idealnie dostosowany do zgrabnej figury ;-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję za tyle miłych słów :) Aż nie wiem, co powiedzieć na tyle komplementów dla mnie i swetra... Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Piękny :) z idealnej włóczki w idealnym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny "zwyklaczek" nie dziwię Ci się, że chcesz mieć kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Monia :) A do tego mogę już właściwie dziergać ten fason na autopilocie...

      Usuń
    2. No to tym bardziej musisz go mieć w każdym kolorze :))

      Usuń