czwartek, 26 listopada 2015

Jak zadać szyku w swetrze? (o pozowaniu)

To ciąg dalszy rozważań o tym, co warto pamiętać przy uwiecznianiu swojego rękodzieła. Pierwszy odcinek, o fotografii, był tutaj. Tym razem kwestia - jak pozować? Wersja dla tych, którzy nie wierzą w fotografię wiernie odwzorowującą rzeczywistość i lubią tę rzeczywistość pokazać po swojemu ;)

Jest w tej kwestii kilka podstawowych zasad, które dają zaskakująco dobre rezultaty.
1. Linie proste i równoległe są nudne, fotografia lubi skosy i linie krzywe, które nadają dynamikę. Dlatego nie należy ustawiać się do zdjęcia "na baczność". Nawet przy ustawieniu frontem do fotografa można poprawić kompozycję przez zgięcie jednego kolana, oparcie dłoni na biodrze, przechylenie głowy dłonią czochrającą ładną fryzurę.

dużo skosów (ławka, noga, ręka), a do tego korale zagrały z chuligańskim maziajem na ławce

tutaj przechylenie ciała i ręka na biodrze zdecydowanie dodają dynamizmu prostemu skądinąd ujęciu en face (a do tego skośne linie muru dorabiają perspektywę)


2. Ustawianie się dokładnie frontem do obiektywu lub zupełnie bokiem mało komu służy. Zwykle najzgrabniej sylwetka wygląda z półprofilu (jak ktoś robi zdjęcia z twarzą, to i do oblicza się to stosuje).

...przy czym półprofil nie zawsze musi oznaczać przedni półprofil ;)

3. Eksponujemy to, co mamy najlepsze, a cała fotografia zyska na urodzie. Aparat tylko rejestruje obraz, Ty sama możesz podać mu taką wizję siebie, jaka wydaje Ci się najbardziej Twoja, do której będziesz wracać z przyjemnością. Obejrzyj swoje zdjęcia i zdecyduj, co Ci się w sobie na tych zdjęciach najbardziej podoba. Spytaj życzliwą osobę o to samo - może zwróci Twoją uwagę na coś, czego dotąd nie zauważałaś (a powinnaś)?

4. Powtórzę się, ale to jest bardzo ważne: rób zdjęcia z różnych perspektyw: całkowicie ptasia (od góry) lub żabia (od dołu) może być w fotografowaniu swetra niełatwa (choć nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz), ale już lekkie przesunięcie punktu widzenia w górę lub dół może w prosty sposób poprawić (lub zepsuć) proporcje. Wielu fotografujących nie próbuje nawet zmienić perspektywy i robi zdjęcia zawsze z poziomu oka, na stojąco. Przy zdjęciach całej sylwetki taka perspektywa skraca nogi. Jeśli chcesz zniekształcić proporcje, rób to świadomie.
Popatrz, jak w tym wpisie Asia i jej mąż wykorzystali krótszą ogniskową i ptasią perspektywę, by stworzyć dynamiczny, piękny kadr.

5. W tańcu klasycznym (balecie) wiedzą, co robią... Na zdjęciach zwykle lepiej wyglądają pozy nóg "croisée" niż "ecarté", czyli nogi skrzyżowane zamiast takich w rozkroku. Oczywiście zasady są po to, by je łamać i oglądanie samych zdjęć póz pierwszego typu może szybko się znudzić, a poza tym drugi typ pozy też może dać ładne zdjęcia, tyle że jest to trochę trudniejsze (dobrze ew. "ecarté" wesprzeć lekkim obrotem bioder, co by nie stać jak pomnik frontem do aparatu).


klasyczne modelkowe croisée



ecarté z lekkim obrotem bioder


6. Gdy usiądziesz na ławce lub murku, Twoje biodra wydają się szersze, co może okazać się korzystne, gdyż podkreśli i wyszczupli talię.



7. Warto (nie tylko do zdjęć) zakładać dobrze dobrany stanik - czyni cuda dla miłych oku proporcji tułowia.

8. Jeżeli robisz zdjęcia z głową w kadrze i nie masz nic przeciwko makijażowi, to to jest idealna okazja, żeby pobawić się pudrem i kolorami. Fotografia lubi mat i złudzenia optyczne. Konturowanie twarzy bronzerem lub chociaż dodanie głębi różem do policzków, powiększenie oczu cieniami i tuszem do rzęs - to wszystko takie małe złudzenia optyczne i oszczędność czasu przy obróbce zdjęć.

9. Unikaj ostrego światła bocznego - nikt w nim nie wygląda zbyt ładnie. Dla twarzy najkorzystniejsze jest światło przednio-górno-boczne, raczej rozproszone.

10. Proszę, nie garb się. Wydziergałaś coś pięknego, więc pierś do przodu, ramiona w dół (rozluźnij kark oraz barki) i prezentuj dumnie swoje dzieło :) Nie żałuj sobie uśmiechu na zdjęciach - nawet jeśli fotografujesz sylwetkę bez głowy - uśmiech zawsze dodaje urody :)

Na koniec najważniejsze - nie czuj się niewolnicą powyższych rad. Niech Cię zachęcą do własnych poszukiwań, znajdowania wyjątków od reguł i Twoich własnych najpiękniejszych na świecie póz. Gdy zobaczysz w czasopiśmie, na blogu lub gdziekolwiek indziej zdjęcie, które Ci się podoba, przeanalizuj je na chłodno. Jakie ma kolory, tło, głębię ostrości... Wygląda na potraktowane efektami z instagrama? Co Ci się podoba w ustawieniu modelki? Coś Ci się szczególnie podoba lub nie podoba w tym zdjęciu? Śmiało, masz swój gust. Wolisz zdjęcia jasne, świetliste? A może bardziej podobają Ci się nastrojowe cienie i ciemne klimaty? Albo lubisz low key lub high key w zależności od tematu? Może pociągają Cię najbardziej wyraziste efekty z programów do obróbki zdjęć? Twoja decyzja. Pobaw się tym, co do Ciebie przemawia. Staraj się nie przedobrzyć, ale jak czasem przesadzisz w którąś stronę, to dramat się nie stanie. Wierz mi, proces poszukiwania swojego klucza estetycznego do fotografii to świetna rozrywka :)

10 komentarzy:

  1. Baaardzo dziękuję za ten post :) Informacje jak robić dobre zdjęcia to jeszcze można znaleźć , ale jak pozować to już niekoniecznie. Ja dopiero zaczynam z blogowaniem, więc takie informacje są dla mnie bardzo cenne.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo - niech te kilka punktów dobrze służy i się przydaje :) Powodzenia w podróży knitologicznej!

      Usuń
  2. Ja bym jeszcze do punktu ósmego dodała, że fotografia lubi mocny makijaż. Czasami wydaje nam się, że przecież się umalowałyśmy - tak jak na co dzień, trochę pudru, tusz i jasna szminka, a na zdjęciach buzia wychodzi blado, nijako... Aparat lubi mocne kolory (również w fotografii czarno-białej czy sepiowanej, chodzi o kontrasty), dlatego jeśli tylko mamy szansę przygotować się specjalnie do zdjęć i nie wstydzimy się wyjść między ludzi w mocnym makijażu (ja się nie wstydzę, również na co dzień ^^*~~), to podkreślmy mocniej oczy czy usta, to doda naszym zdjęciom uroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja :) Kiedyś przeczytałam wywiad z fotografką-portrecistką, która stwierdziła, że porządny/odpowiedni do cery i oświetlenia makijaż (panom przy oświetleniu sztucznym puder też się przydaje) oszczędza potem zabawy z retuszem. Na szkolenie z makijażu do zdjęć warto wysyłać czytelniczki do Ciebie i do Wioli :)

      Usuń
    2. Oj tak, makijaz do zdjec jest zupelnie inny, wlasnie: ciezki w pelnym znaczeniu tego slowa. Pozowalam swego czasu do dyplomu w szkole wizazu i duzo sie przy tym nauczylam. O ile makijaz ezgaminacyjny, do oceny na zywo byl mocny, ale przyjemny dla mnie, o tyle wersje zdjeciowe to byly prawdziwe tapety. Powaznie, ilosc podkladu, podkladu pod podklad, rozu, pudru, bronzera itp do zdjec profesjonalnych jest PRZEOGROMNA, no i tak jak pisaly dziewczyny wyzej, calosc jest mocniejsza- oczy, usta...
      Choc musze przyznac, ze pomimo tej wiedzy po prostu nie umiem sobie nalozyc tego wszystkiego odpowiednio duzo i maluje sie jak na codzien, co wyglada na zdjeciach troche... blado.

      Usuń
    3. ...a na to wszystko jeszcze kosmetyk utrwalający i poprawki z pudru co chwilę... Taki perfekcyjny makijaż ma swoją wagę i wymaga niemałych umiejętności (których czasem zazdroszczę). Ja też nie potrafię nałożyć tego wszystkiego odpowiednio dużo, jeśli nie stoi nade mną osoba, która nieustająco zachęca "połóż więcej" ;)

      Usuń
  3. Mario, świetny post! Przeczytałam z wielka przyjemnością, mimo, że nie robię (już) sweterków na drutach. Bardzo cenne uwagi, które można wykorzystać też do takiego codziennego fotografowania.
    Inna sprawa, że Ty, to nawet w worku zgrzebnym i sfotografowana aparatem marki Druh, wygladałabyś znakomicie :)
    A ja szukam kogoś, kto poprowadziłby kurs fotografowania patchworków. Może Ty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję serdecznie za tyle życzliwych słów! Starałam się w miarę uniwersalnie napisać o postaci na zdjęciach i mam nadzieję, że rady przydadzą się nie tylko blogującym :)
      W sprawie propozycji kursowej zaraz do Ciebie napiszę!

      Usuń
  4. O rany, chyba jeszcze bardziej przydatny poradnik niż ten poprzedni. Jak się okazuje, miałam jeden prawidłowy odruch - poprawianie szminki przez zdjęciami ;-) Na pewno Twoje rady się przydadzą, bardzo dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że jeszcze parę dobrych odruchów masz, tylko niekoniecznie je sobie uświadamiasz ;) Oglądanie swoich zdjęć pod kątem, co służy prezentacji udziergu i noszącej go osoby, bywa bardzo ciekawe - jak ktoś życzliwy w tym pomaga, to można odkryć sporo elementów, które przyjmowało się wcześniej za oczywistość i nie doceniało :)

      Usuń