sobota, 9 kwietnia 2016

Tak jak lubię

Czyli dużo niebieskiego przechodzącego w zielony :) 10. odcinek serialu gradientowego. Odcinki 8 i 9 też się pojawią, ale później, bo kolory dawały mniej natchnienia, więc muszą chwilę poczekać. Potem jeszcze odcinek 11. (cudny, wierzcie mi) i z cieniowanym BFL za funty to by było na tyle - trzeba oszczędzać...

A na razie nacieszmy się tymi kolorami w wersji trzynitkowej. Ostatnio czytałam w archiwalnym numerze "Ply", że właściwie nie ma żadnych dowodów i badań potwierdzających, by potrajanie łańcuszkowe było charakterystyczne dla szczepu Nawaho. Preferowanie w angielskim "chain plied" względem "navajo plied" to nie przejaw poprawności politycznej czy czegoś w tym rodzaju, a jedynie dbałość o używanie uzasadnionej nazwy. Dlatego "technika łańcuszkowa" wydaje się bardziej adekwatna, bo odnosi się do bezsprzecznego podobieństwa. W przędzeniu to nic nie zmienia, ale w sumie warto wiedzieć :)

Dla porównania zrobiłam kilka zdjęć z odcinkiem czwartym serialu (tym, do którego dodałam turkusowe akcenty). Jak różne są te niebieskości i zielenie... Odcinek 10. trochę "wyżera" niebieskość z czwórki na zdjęciu - jego głęboki granat sprawia, że wszystko inne wydaje się szare i mało intensywne. Motki oglądane osobno dostarczają zupełnie innych wrażeń kolorystycznych niż trzymane obok siebie. Kolejne zjawisko, które sprawia, że hobby prządkowe nigdy nie jest nudne i do końca przewidywalne.

















Lots of blue going green. It's the 10th chapter of Never Ending Gradient Club. I skipped chapters 8-9, as they weren't not so my favourites, but I intend to spin them later. Then there will be chapter 11 (gorgeous, believe me!) and that's all for now for Gradient Club - I have to save money...

Still we can enjoy that part of the gradient rainbow, chain-plied. Recently I've read in past issue of "Ply" magazine that there are no proofs for navajo plying technique being particularly popular among Navajo spinners. That's why "chain-plied" is more adequate. No change to the technique, but it's good to know, isn't it?

I added also several photos of this gradient together with the 4th - there are so many shades of blue and green. In addition these deep shades are making lighter ones more greyish. I see a difference between two skeins held together and separately. Spinning is never boring.

sobota, 2 kwietnia 2016

Głębokie uczucia z nutą jedwabiu

Ha! Nareszcie gotowy sweter :)

"Deep Feelings" Hani Maciejewskiej (Hada Knits), to kardigan bez zapięcia, który dziergałam w ramach testowania wzoru (Haniu, dziękuję za cierpliwość i całokształt!). Z kolorem nie zaszalałam - srebrzyste szarości od razu zobaczyłam jako idealne tło dla tego fasonu i tych koronkowych bordiur. Babyalpaca Silk była ciut za cienka, więc wzbogaciłam ją cienką niteczką merynosową.

Jak to u Hani, dzierganie zdecydowanie było nienudne. Pojawiła się nowa dla mnie konstrukcja całości (wariacja na temat zwykłego raglanu od góry) oraz metoda nabierania oczek przy kieszeniach. No i ten poziomy łańcuszek, który w moim wykonaniu nie rzuca się w oczy, ale jest i pięknie stabilizuje dzianinę w okolicy talii oraz przy mankietach. A do tego połacie splotu pończoszniczego.

Ostatecznie (prawie) nic nie zmieniałam. Korciło zrobienie wcięcia w pasie, ale z drugiej strony jak łatwo stworzyć takowe, gdy się założy na siebie listwy przodu i zepnie broszką... Zawsze w dzierganiu testowym mam pokusę, żeby zrobić coś po mojemu, ale nauczyłam się próbować jednak rozwiązań z opisu, zanim zacznę autorce zawracać głowę pytaniami o zgodę na modyfikacje :) Konsekwentne dzierganie wzoru w raczej dopasowanym do moich wymiarów rozmiarze M, bez wydłużania tułowia, sprawiło, że mój sweter kończy się trochę wyżej niż u większości testerek. I taki ogromnie mi się podoba. Zmodyfikowałam jedynie wykonanie kieszeni, które w moim swetrze są jednowarstwowe. Obawiałam się, że dwie warstwy dzianiny (nawet z cieńszej nitki) będą się odciskać na bordiurze opinającej biodra. Pojedynczą kieszeń przyszyłam dopiero do ułożonej przez blokowanie bordiury, żeby jej nie ściągała.

Nowemu swetrowi towarzyszy na części zdjęć szal wydziergany jeszcze jesienią (z własnoręcznie przędzionego merynosa).

***
Finally I can show the finished sweater :)

Deep Feelings by Hanna Maciejewska (Hada Knits) is a buttonless cardigan with pockets and lace border which I testknitted (Hanna, thank you for your patience and everything!). I've chosen my favourite, not-so-fancy colour. It enhances the beauty of lace borders perfectly. As a Babyalpaca Silk yarn was a bit too thin, I added a lace merino to obtain the right gauge.

As usually, knitting Hanna's pattern wasn't boring. I tried a new (for me) variation of top-down knitting construction and a cast on. I like very much the look of a horizontal chain which stabilizes the knitting. I've worked all the time according to the instruction, except from pockets that have only one layer in my sweater (pocket was sewn on the back side of the border after blocking). The completed sweater is absolutely great and fits like a glove.

This cardigan is accompanied in few photos by shawl knitted last autumn (my handspun merino).

***
Deep Feelings by Hanna Maciejewska, rozmiar/size M
Babyalpaca Silk Dropsa + cienka niteczka merynosowa
druty 3,5 mm oraz 4 mm
zdjęcia/photos: Gosia