poniedziałek, 5 czerwca 2017

Kto pyta, nie błądzi (i nie pruje w nieskończoność)

Wszystko jest kwestią gustu, a o gustach, zdaniem starożytnych Rzymian, się nie dyskutuje. Mimo to gusta dziewiarskie co i rusz mnie zaskakują. Szczególnie w stronę "niedoszacowania" pewnych wzorów. Hmm, może to i dobrze, trudniej będzie spotkać podobny udzierg ;) Dziś prezentowana chusta to taki właśnie wzór, który ma zaskakująco mało wykonań. Moje zresztą też nie jest do końca kanoniczne.

Przepis na "Incentive" Hani Maciejewskiej nabyłam zaraz po premierze, ponad dwa lata temu. Czekał na właściwą nitkę. Ta, z której ostatecznie został wydziergany, została zakupiona jakiś rok później. Szukałam do niej odpowiedniego wzoru chustowego i wtedy mój wzrok padł na "Incentive"... Ręcznie farbowana alpaka z jedwabiem zagrała w tej chuście idealnie. Lekkie przejaśnienia i ciemniejsze fragmenty nitki dodały mięsistemu francuzowi oraz jeszcze mięsistszej bordiurze przestrzenności.

Old Maiden Aunt Alpaca Silk sport/dk to cierpliwa nitka, której sporo prucia nie szkodzi. Wiem to, bo początek dziergania szedł mi fatalnie. Zacięłam się w pierwszych rzędach, nabierałam, prułam, nabierałam i ciągle miałam za dużo oczek, a prawe trafiały mi na lewe, co nie zgadzało mi się z intuicją (i schematem). Rzuciłam pytanie w odpowiednim wątku na forum Haniowym (nie wykluczam, że inna zakręcona jednostka może się zaciąć na tym samym momencie). Odpowiedź Hani i link do filmiku odblokowały mi myślenie. Ruszyłam z kopyta i już po chwili śmieszył mnie brak zrozumienia sprzed chwili. Tak to już jest z wzorami - są trudne do chwili, gdy staną się łatwe ;)

Chusta dziergała się bardzo dobrze. I szybko, choć właściwie dwukrotnie, ale na szczęście z nitki grubości DK. Ostatecznie usymetryczniłam i sporo powiększyłam tę konstrukcję, co było proste, więc serdecznie polecam ten wzór do dostosowywania wielkości pod kątem zasobów włóczkowych. Z początku wolałam nie kombinować za bardzo - to miało być relaksowe dzierganie. Ale ewidentnie dziergam ciaśniej od Hani, bo z analogicznej grubości nitek na tym samym rozmiarze drutów wychodzą mi zawsze mniejsze chusty. Wcześniejsze były wystarczająco praktyczne w wersji pomniejszonej, tej nie dałoby się dorzecznie zawinąć wokół szyi (no i zostałby ledwo naruszony motek...). Zrobiłam więc symetryczne powiększanie/odejmowanie z obu stron, tak by po skończeniu pierwszego motka móc zacząć zwężać bez obawy o dostateczną ilość surowca. W efekcie zyskałam praktyczną chustę (coś a la baktus), a do tego porządnie wykorzystałam nitkę. I niezmiennie jestem zachwycona urodą projektu Haniowego.

























"Incentive" by Hania Maciejewska
włóczka/yarn: Old Maiden Aunt Alpaca Silk sport/dk (The Angel Islington)
druty/needle size: 4,5 mm
zdjęcia/photos: Gosia


According to ancient Romans, there's no accounting for taste. But sometimes knitters' tastes are a big surprise for me. Especially when a beautiful pattern is not popular. At least it means better chance to have a unique sweater (hat, scarf)... Nevertheless I wish my favourite designers a resounding success.

I bought "Incentive" pattern just after the publication, in November 2014. It waited patiently for the right yarn. This yarn was bought around one year later, with no particular purpose. I was looking for the right shawl pattern and my eye met again the "Incentive". Hand painted alpaca with silk and this pattern are made for each other. Semi solid colour enhances the border and garter stitch perfectly.

Old Maiden Aunt Alpaca Silk sport/dk is a patient yarn, oblivious to multiple unraveling. I know that, because the beginnings were disastrous. I wasn't focused and pattern needed right concentration at this point. I started over and over and still I had too many stitches, knit stitches couldn't meet knit stitches and so on. Finally I asked Hania in appropriate thread of Hada's Little Corner what should I do with two complicated issues (probably I'm not the only one with this kind of problem). Hania replied (with link to the film) and finally everything was obvious and easy.

It was fast and really pleasant knitting (although I made it twice). It was meant to be the relaxing knitting, so at first I followed instruction point by point. Obviously I knit more tightly than Hania, as all my shawls made with her patterns (previous and the first one) are smaller than original projects, despite making them with a needle size and yarn weight advised by author. These previous ones are useful and comfortable, this one was too small, so I had to enlarge it. I made this shawl symetrical so I could start decreasing just after finishing the first skein. Now the shawl is practical enough (bactus-shaped) and I have just a little bit of yarn left over. Such a great pattern!

8 komentarzy:

  1. Chusta jest bardzo ładna w przepięknym kolorze.
    Pozdrawiam 🍀🌼🌻
    Danuta
    http://wharmonii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusisz, czarujesz, odurzasz tymi chustami, wszystkie chciałabym mieć a zarazem nie mogę się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że zachęcam do tych chust. Wszystkie lubię, ale też nie umiem się zdecydować, które są najulubieńsze... No to dziergam kolejne, wypróbowuję różne konstrukcje, techniki, włóczki. Chusty to takie wdzięczne pole do eksperymentów :)

      Usuń
  3. Piękna chusta i włóczka równie cudna. Uwielbiam chusty tylko potem ich nie noszę. Są takie wzory, które podbijają mi serce na tyle, że robię, a potem oddaję rodzinie i znajomym. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Opcja rozdawnicza jest całkiem niezła, jeśli tylko ma się odpowiednich (ciesząco-doceniających) odbiorców. Ja mam takich sporo dookoła, do tego sama też lubię nosić chusty... Mogę dziergać do woli :)

      Usuń