poniedziałek, 27 lutego 2017

Gradientowa chusta

Ile nitka może czekać w zapasach na przerobienie? Bardzo długo... Jak zaczniemy od czesanki, to droga się wydłuża i wychodzi na to, że dzierganie po dwóch latach od zakupienia surowca to właściwie ekspres ;)

Dwa pierwsze gradienty z serii udało mi się uprząść w zbliżonej grubości. Wystarczająco zbliżonej na chustę typu rogalo-trójkąt. Wzór sparowałam z surowcem dość wcześnie i od iluś miesięcy nitki leżały z wydrukowanym opisem Pleat up! autorstwa Hani Maciejewskiej. Po skończeniu testowego swetra zamierzałam się zabrać za stare nieskończone robótki, ale paskudny katar zachęcił mnie do szukania bardziej rozrywkowego dziergania i wtedy dwa motki z wzorem napatoczyły się przy sprzątaniu. Długo się nie zastanawiałam, wyciągnęłam nieco grubsze druty niż wzór przewiduje (są korzyści z wydziergania iluś wzorów Hani - wiem, że przerabiam od niej zdecydowanie ciaśniej) i nabrałam pierwsze oczka.

Dziergało się arcyprzyjemnie. Kocham BFL, uwielbiam logikę wzorów Haniowych, więc oczka przyrastały błyskawicznie. W trakcie dziergania miałam pomysł, by dolny brzeg chusty wykończyć koronką w jasnym kolorze. Mądrzy ludzie doradzili, żeby się nie wygłupiać i nie odciągać koronką uwagi od geometrii części zasadniczej. Toteż ostatecznie w roli ozdoby wystąpił chwost. Blokowanie tej chusty to była przyjemność - BFL cudownie zmiękł po moczeniu, naciągnięciu i wysuszeniu, a chwost nabrał puszystości.

Chusta ma kształt lekko wygiętego trójkąta nierównoramiennego ;) W podstawie ok. 190 cm długości (nie licząc chwosta), wysokość tego prawie trójkąta to 45 cm.

Tymczasem można mi zacząć współczuć, że chyba tej chusty nie ponoszę. To tak bardzo nie moje kolory... choć patrzeć na nie lubię ogromnie. Od fioletu do chartreuse (to na szerszym końcu i w chwoście to właśnie ten kolor o oryginalnej francuskiej nazwie) i z powrotem.

Pleat up! by Hania Maciejewska
druty/needle: 4.5 mm
włóczka/yarn: BFL gradient ręcznie przędziony/handspun BFL (ten i ten)
zdjęcia: głównie Gosia











Yarn can wait to be knitted for a long time. If we talk about fleece/top/roving/batt etc. it may be even longer, so it seems that knitting two years after purchase of the top for spinning is quite a quick action ;)

These are two consecutive gradients on BFL which I spun relatively consistently. Enough for this kind of a crescent shape shawl. I matched this yarn with a pattern for a shawl Pleat up! (by Hanna Maciejewska) some time ago. When I had finished test sweater knitting I intended to continue one of my long-waiting WIP-s but as I got cold I was looking for something cheerful. So I casted on for this shawl.

It was fabulous to knit. I love BFL, I'm a great admirer of Hanna's patterns, so it was growing fast. A tassel was added to adorn the shawl. Finished size is 190 cm (width) and 45 cm (height).

The one and only problem is the question of colours. They are definitely outside my personal palette and it's hard to find a proper company for them in my closet.

sobota, 4 lutego 2017

Rue St. Antoine

I znowu Hania namówiła mnie do testowania. Cóż, takiego swetra nie mogłabym łatwo odpuścić. Wiadomo, że jak się wezmę za test, to jest szansa na rychłe wydzierganie, co sprawdziło się po raz kolejny :)

Wzór jest napisany na nitkę grubości sport (ew. lekkie DK). Nic takiego nie miałam w szufladach, ale lekkie sporty/grubsze fingeringi były tam w sporym wyborze. Umówiłam się z Hanią, że zrobię próbkę z czegoś cieńszego, policzę i dziergnę któryś z większych rozmiarów. Udana próbka powstała z Babyalpaki Silk Dropsa. Po krótkim przeliczaniu (na coś się ta matura z matematyki przydaje ;)) wybrałam do dziergania kolejny rozmiar, czyli M.

Obie moje ulubione projektantki, Hania i Asia, mają talent do pisania efektownych wzorów, które nie wymagają nieustannego skupienia, bo są prostsze niż się na początku wydaje. Tu także były w trakcie tworzenia momenty bardziej skomplikowane, ale też dużo prostego dziergania, takiego maksymalnie terapeutycznego, przy którym zapomina się o paskudnej pogodzie za oknem :) I dopracowane szczegóły, czyli efektowny wzór z wędrujących oczek na przedzie, ściągacze z prawymi przekręconymi dopasowane do wzoru (1x1 oraz 2x2). Do tego całe połacie odwróconego splotu pończoszniczego, a ja z tych, co lubią przerabiać lewe oczka, więc machałam drutami z entuzjazmem.

Najnowszy wzór Hani pięknie wpisuje się w nurt pulowerów z geometrycznym motywem na przodzie. Mimo prostej formy ma rzędy skrócone przy szyi, dzięki czemu całość może być eleganckim oversizem. U mnie jest nieco bliżej figury, bo tak lubię.

Oprócz dziergania według innej próbki dokonałam jeszcze jednej zmiany (także w porozumieniu z Hanią) - u mnie oba ściągacze, przedni i tylny, są tej samej długości. Rękawy są sporo dłuższe niż przepis przewiduje, ale to taki mój długoręki urok, że dla rękawa 3/4 potrzebuję tyle, co inni do pełnej długości... Poza tym dziergałam zdyscyplinowanie, bez kombinowania :) Babyalpaca Silk dała miękką, odpowiednio ciężką dzianinę, by po blokowaniu kimonowe rękawy nie gromadziły się pod pachami (generalnie do takiego kroju polecam mniej sprężyste nitki, bardziej lejące).

Rue St. Antoine
by Hanna Maciejewska
próbka/gauge:
24 x 33 (o/rz, sts/rows) rozmiar/size M (żeby uzyskać wymiary S/to obtain S size)
druty/needles 3, 3.75
zdjęcia/photos: tymczasem na manekinie, w przyszłości jest nadzieja na sesję z wkładką ludzką. Powody są dwa: pogoda (jaka jest, każdy widzi) i mój katar/kaszel (tego akurat lepiej nie oglądać ;))./ I hope to have taken modeled photos in the future, so far the weather is gloomy and my health has to improve after typical winter cold.













And again Hania talked me into the testing... Well, I knew at the first glance it was my kind of pullover, so decision to join the test was easy (with deadline as an incentive :) ).

This pattern is written for a sport/light DK yarn. I had no such yarns in my stash, but I found light sport/heavy fingering ones. So, after consultation with Hania, I decided to knit a swatch, do a little math and choose appropriate bigger size. I liked the swatch knitted with Babyalpaca Silk which required knitting one size bigger.

Both my favourite knitting designers, Hania and Asja, are masters of beautiful patterns which happen to be quite easy and logical as well. This time there is a plenty of therapeutic easy knitting (I enjoy purling) plus all these sophisticated details.

I made few small mods (everything with kind Hanna's permission). Apart from the different gauge I shortened the back hem (to match the front one). My sleeves are longer although it doesn't seem so ;)

In my opinion, yarns with appropriate drape (like alpaca, silk) are the best choice for this boxy shape.