sobota, 20 stycznia 2018

Poeta mnie urzekł

Dziewiarki znają ten scenariusz :) Zobaczyłam chustę. O, jaka piękna! Ale przecież mam tyle wzorów czekających na wydzierganie... Eeee, jak już będzie wzór opublikowany, to się nie rzucę jak harpia...
(za jakiś czas)
Ooo, już opublikowany? Uhm, nawet nie taki drogi... Hmmmm, z tej włóczki, co to leży w pudełku na półce byłaby idealna chusta... E tam, żyje się raz, biorę i dziergam.

W ten oto sposób nabyłam wzór na Nerudę w dniu publikacji i niewiele później nabrałam oczka. Dziergałam zapamiętale i, mimo że to spora chusta, a detale wymagały czasu, to po niecałych dwóch miesiącach rozpięłam wilgotną chustę do suszenia.

Neruda i Shepherd's Own od Fibra Natura (już nieprodukowana) to wymarzona para. Wełna jest szorstka, cudownie rustykalna. Z drobiazgowo zaplecionymi wzorkami na powierzchni chusty gra idealnie. Lekkie podgryzanie tej wełny (to nie jest milusi merynos, choć pochodzi z ojczyzny merynosów, czyli Hiszpanii) zupełnie nie przeszkadza w przypadku chusty. Jak ona grzeje!

Autorce należą się słowa uznania za wspaniałe dopracowanie wzoru. Starannie zredagowany, pełen wskazówek i instrukcji wykonania nieco trudniejszych elementów (w tej chuście wszystko jest prostsze niż się wydaje na pierwszy rzut oka). Udoskonalenie kształtu bordiury rzędami skróconymi, przemyślany układ oczek przy brzegu, który tworzy idealnie mięsistą krawędź. I nawet słynny garterowy garbik na początku niezbyt mi przeszkadza. Pokochałam Nerudę od pierwszego wejrzenia i drugie jest równie udane :)

Neruda by Natasja Hornby (aka Moonstruck Knits)
Włóczka/yarn: Shepherd's Own, colour no 6
Druty/needle: 4 mm
Zdjęcia/photos: Gosia



All knitters know this scenario :) I saw the shawl. OMG, what a beauty! Well, I have so many patterns waiting to be knitted... Even when it's published I won't grab it in a second...
(later on)
Oh, it's being published today? Not so pricey... Mhhhm, I've got the right yarn for it... Whatever, I'm buying it and casting on!

That's how I bought a Neruda pattern on the publication day and soon casted on. Then it was lots of knitting with pleasure and in less than two months I blocked the finished shawl.

In my humble opinion this couple (pattern and yarn) is match made in heaven. Yarn is slightly scratchy but I don't mind: it looks great and keeps me warm. Pattern is as I like it: with proper focus on details in construction (oh, these wise short rows for a perfect triangle!) and adequately explained in instructions. I feel encouraged to knit more Natasja's patterns :)

22 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia. Chusta nieziemska i w pięknym kolorze.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję w swoim imieniu i mojej fotografki! A kolor faktycznie jest piękny, poza tym to jeden z nielicznych odcieni brązu, które pasują do mojej karnacji - taki chłodny, z kroplą szarości. Lubię go :)

      Usuń
  2. Wspaniała! Czuję się zainspirowana. Rustykalny efekt pewnie dzięki tej wełnie, po prostu piękna! Nie wiem czy taki był zamiar, ale romantyczny efekt retro świetnie współgra z tym projektem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Olu! Też mam wrażenie, że przy tym modelu bardziej sprawdzają się wełny rustykalne albo mieszanki z włoskiem (jest jedna wersja testowa z dodaniem nitki moherowej, bardzo urodziwa). Neruda z takimi nienajgładszymi nitkami rozkwita i ma tę idealną mieszankę szorstkości i romantyzmu retro :)

      Usuń
  3. Piękny udzierg! Wygląda dość skomplikowanie, ale na pewno jest w tej chuście ciepło i przytulnie . Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Aniu, że jest to prostszy wzór niż się na pierwszy rzut oka wydaje? Elementy są powtarzalne i bardzo dobrze objaśnione w instrukcji. Jednego myku nie znałam i jak już poznałam, to śmigało się kolejne rzędy aż miło :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Tak, zdecydowanie Ci ją ukradnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta chusta jest niesamowita! już wiem, kiedy będę ją dziergać - wychodzą mi okolice lipca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo dobry plan (o ile nie będzie tropikalnych upałów)! W sam raz na kolejną zimę :) Wiesz już, z czego powstanie?

      Usuń
  6. Śliczna ! Zachęciłaś mnie..... mam podobnie. Ten kupiony, ten kupiony,,, ale ten jest super, to też kupię. A potem okazuje sie jeszcze, że w tym pudle i w tym, i w tym nie ma takiej włóczki. No cóż - trzeba nabyć....uroki zycia dziewiarki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tu nie miałam hamulca w postaci braku odpowiedniej włóczki, to i trudno było się długo opierać pokusie :) Zupełnie nie żałuję, że jej uległam... Pozdrawiam serdecznie, Ludwiko!

      Usuń
  7. Piękności!!!
    Uratowałaś mi życie tą chustą ;o)
    Dla odmiany, ja stałam się dumną posiadaczką takiej zgrzebnej włóczki... od sierpnia szukałam pomysłu na nią ;o) Dziękuję :o) Już nabyłam wzór :o) wcale się nie zastanawiałam :o) Pewnie nie dorównam Ci wykonaniem, ale będę bardzo się starała :o)
    Pozdrawiam :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że dostarczyłam natchnienia :) Oby włóczka była w miarę równa, to będzie kolejna ciesząca oczy chusta z tego wzoru. A z tym nietraceniem czasu w przypadku Nerudy to chyba jakaś reguła ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Jest doskonała. A berecik w kolorze wina stanowi kropkę nad zimowym "i". Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń