wtorek, 18 września 2018

Mały, szary, elegancki

Podczas pierwszego przeglądania modeli z Laine nr 1 ten sweter nie zwrócił mojej uwagi. Nie zauważyłam w nim szczególnych smaczków, do tego włóczka modelu pokazowego nieszczególnie służyła urodzie swetra... No i rozmiar był moim zdaniem nienajlepiej dobrany do modelki. Potem było drugie spojrzenie, gdy Asia powiedziała "Joji robi fajne wzory" (a ja Asi poleceniom ufam, bo sama pisze bardzo fajne wzory i byle czego nie poleca :) ). W sumie to nawet zaczął mi się ten sweter podobać. Taki klasyczny w formie kardigan z ładnie wrobionymi rękawami...

Klamka zapadła, gdy zobaczyłam granatową tweedową wersję Malmonki i niemalże symultanicznie spojrzałam na podaną przez Dropsa próbkę przy nowej włóczce Sky. Oczywiście, nie liczyłam na trafienie z próbką aż tak dokładnie, ale myśl uczepiła się i nie odpuszczała. Mimo że unikam zakupów włóczek, zasadniczo oszczędzam (bez fanatyzmu), to jednak dość szybko dojrzałam do zakupu przy okazji 30 proc. obniżki majowej. Sweter zapowiadał się dość ekonomicznie, a po udzierganiu okazał się jeszcze bardziej ekonomiczny, bo zużyłam na niego nieco ponad 5 motków Sky (dokładnie 27 dag). Sprytna ta włóczka sznureczkowa - w motkach ma parametry fingeringa, tymczasem w robótce daje efekt DK (a do tego ślicznie się puszy po praniu i daje zdecydowanie niedziurawą dzianinę). Ma też wadę - łańcuszek ma dość luźny splot, dlatego trzeba dziergać z niej uważnie, ew. warto spróbować nieco bardziej tępych drutów. Ja się przyzwyczaiłam do takiego uważnego dziergania dość szybko, więc w sumie bardzo miło wspominam czas pracy nad tym swetrem.

Co ciekawe, trafiłam z próbką idealnie. Mimo to sweter wyszedł nieco bardziej dopasowany niż planowałam. Co mnie nie martwi, bo leży ładnie, jest wygodny i spodziewam się, że raczej w przyszłości się rozciągnie (alpaka) niż zbiegnie. Już pranie pod blokowanie wyciągnęło rękawy z trochę za krótkich na nieco za długie. W związku z dopasowaniem zrezygnowałam z zapięcia na guziki (dziurki są prawie niewidoczne) i zamierzam ten kardigan nosić jako open front lub ew. sweter z połami spiętymi broszką. Konstrukcja jest zdecydowanie udana - mój sweter zaliczył mierzenie przez kilka koleżanek na Drutozlocie i na każdej wyglądał dobrze, niezależnie czy był dopasowany czy raczej mocno za luźny. Spotkał też swojego przyszłego kuzyna, gdyż Ewelina dzierga z zielonego Sky'a swoją wersję. Będzie nas więcej, ale zuniformizowany wygląd raczej nam nie grozi :)

Lanes by Joji Locatelli
rozmiar/size: M
włóczka/yarn: Garnstudio DROPS Sky, colour 02
druty/needle: 4 mm
zdjęcia/photos: Gosia

















34 komentarze:

  1. Prześliczny, wdzięczny, kobiecy i idealny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Obmacałam go też na drutozlocie 😊 obłędna miękkość włóczki mnie zachwyciła tak bardzo, że nie byłam w stanie sobie przypomnieć potem jak wyglądał sweterek. A on taki śliczny 😍 i rzeczywiście leży idealnie 👍
    Na alpaka party planuję się zaopatrzyć w Sky, kto wie czy i wzoru nie odgapię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Odgapiaj, odgapiaj, będzie nas więcej, ale nie zuniformizujemy się :) Przy tym mierzeniu drutozlotowym widziałam, jak u każdej dziewczyny ten sweter ma inny wyraz (i na każdej ładnie leżał, co jak dla mnie zakrawa na magię dziewiarską) :)

      Usuń
  3. Śliczny i układa się na ciele perfekcyjnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Macałam na Drutozlocie. Niebywała miękkość. Sweterek jest cudowny!
    Mario, wspaniałe było się znów zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I vice versa, Kasiu! Bardzo się cieszę, że na siebie trafiłyśmy i dziękuję za miłe słowa pod adresem sweterka :)

      Usuń
  5. Mam ten nr Laine i oczywiście nie zwróciłam na ten model szczególnej uwagi :) A tu taki ładny kardiganik! Bardzo elegancki, jak zwykle perfekcyjnie wykonany. No i na takiej figurze to może sobie być rozpięty ;) Dzięki za uwagi dotyczące Sky, nowa włóczka i mało opinii jeszcze.
    Ale sweter sweterkiem, ale jakim cudem na Drutozlocie się nie widziałyśmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja też tak miałam na początku, że się po tym swetrze prześliznęłam wzrokiem :) Wykonanie Malmonki zdecydowanie do mnie przemówiło, a Asja zachęciła swoją dobrą opinią o projektach Joji. Później skojarzenie wzoru z włóczką Sky i już byłam pewna, że chcę :)
      Oj, bardzo żałuję, że na siebie nie trafiłyśmy na Drutozlocie. Liczyłam na spotkanie, ale najwyraźniej pory nam się rozminęły... Spróbujemy nadrobić w przyszłym roku?

      Usuń
  6. Bardzo ciekawy i ładnie zrobiony kołnierz:) Choć wydaje mi się jakby szew ramienia był przesunięty na plecy bardziej. Podoba mi się :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo elegancki sweterek. Sprawdzi się w wielu stylizacjach - i do sukienki, i do dżinsów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zdecydowanie jest to sweter-baza, który warto mieć w garderobie :)

      Usuń
  8. Piękny. Twoja wersja jest idealna!

    OdpowiedzUsuń
  9. W gazecie ten model widzialam, omiotlam tylko wzrokiem. Twoja wersja o wiele lepsza, niz oryginal i w dodatku podchodzi pod kategorie "sweter idealny" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jak mi miło! Inna sprawa, że wersja "gazetowa" zupełnie nie podkreślała uroku detali. Dopiero za którymś przeglądaniem tamtego numeru Laine przyuważyłam efektowny kołnierz. Potem obgadałam sweter z Asią, niedługo potem Monika pokazała swoją wersję... I dlatego nie wyrzucam mojego zbioru Burd - najulubieńsze własnoręcznie szyte ciuchy, to wcale nie te modele, które przyciągnęły oko przy pierwszym kartkowaniu magazynu ;)

      Usuń
    2. Ach, to Ty jeszcze szyjesz swoje ubrania do tego? Możesz pokazać, proszę? :-) Ja po kupieniu tony materiałów i wykrojów zdałam sobie sprawę, że po prostu nie dam rady - ani czasowo, ani umiejętnościami. Ograniczam się do podkoszulek dla Wrzaskunów, bo dżersej w samochodziki jednak łatwiej wybacza, niż len :-)

      Usuń
    3. Precyzyjniej byłoby powiedzieć, że szyłam, bo aktualnie raczej planuję, ew. robię jakieś drobne poprawki odzieży gotowej (okazuje się, że męskie podkoszulki w rozmiarze S lepiej na mnie leżą w ramionach niż damskie M, no i przeważnie są uszyte z lepszej jakościowo bawełny). Jedne spodnie szyte od zera czekają na wykończenie już czwarty rok... Dawno temu zdarzało mi się szyć żakiety (poprawne, noszalne), płaszcz przeciwdeszczowy... Ech, kiedyś to się szyło! ;) Realistycznie teraz to nie mam zupełnie czasu na szycie, ale nie odpuszczam, czasem ciut podłubię i wiem, że chcę do tego wrócić w sprzyjających okolicznościach. Tak w ogóle to kilka moich przeszłych wyczynów szyciowych pojawiło się w początkach bloga, do odsiania tematem szycie w prawym menu :)

      Usuń
  10. Świetnie się układa! Piękna robota :D Zainteresowałaś mnie tą włóczką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Włóczka jest warta spróbowania, zwłaszcza na udziergi z założenia miękkie, lejące.

      Usuń
  11. Piękny!!! Oryginał nie zrobił na mnie żadnego wrażenia, za to Twoja wersja jest zachwycająca. Podoba mi się w tym swetrze wszystko - krój, kolor, wykonanie, no i to jak na Tobie leży :). Aż nabrałam ochoty na tę włóczkę, tylko kiedy ja przerobię zapasy włóczek, które już zgromadziłam? Szczególnie przy moim ostatnio bardzo powolnym tempie dziergania :(. Jest jednak nadzieja, że zapasów zacznie ubywać, bo robi się coraz chłodniej i chęć do dziergania mi wraca :).
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, pięknie dziękuję! Z tymi zapasami włóczek to sama prawda i tylko prawda, mam podobnie, ale czasem (pocieszające jest to, że rzadko) ulegam pokusie nowości :) Dziś wdziałam właśnie ten sweterek i to była ta warstwa, dzięki której nie tknął mnie jesienny chłód. A fason idealnie wpasował się pod żakiet i wełnianą narzutkę. Cóż, takiego swetra potrzebowałam :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. Na pierwszy rzut oka taki zwyczajny, a po chwili zauważa się szczególiki- linię ramion, kołnierz, talię... właśnie takie projekty lubię najbardziej.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :) Uwielbiam takie pozornie proste swetry ze smaczkami i też nie zawsze zakochuję się w nich od pierwszego wejrzenia :) Po paru założeniach tego swetra mam ochotę go nosić jak najczęściej, chcę drugi i zastanawiam się, z której nitki z zapasów by wyglądał najładniej...
      Aniu, pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  13. Bardzo mi się podoba główka rękawa. To metoda na C, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak, i nie ;) Rękaw jest wrabiany do zrobionego tułowia (a tułów ma ramię kształtowane contiguousem). Bardzo noszalne połączenie obu metod :)

      Usuń
    2. Moją pierwszą reakcją było 'ojej, coooo?!' ale przemyślałam to co napisałaś i chyba wiem o co chodzi :)) Wydaje mi się, że już tak kiedyś robiłam sweter!

      Usuń
    3. Contiguous set-in sleeve, przekładając na nasze ;)

      Usuń
  14. Nadal sie nim zachwycam i zamierzam zrobić go sobie w najblizszej rpzyszłości. Na Tobie wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo mi miło :) Jeśli będziesz dziergać z takiej samej włóczki, to uprzejmie donoszę, że w wyniku intensywnego noszenia po jakimś czasie zaczyna się lekko kulkować w miejscach narażonych na mocne tarcie (do wytrzymania, a jak przekroczy moją osobistą granicę, to rokuje na sprawne golenie kulek). Sam fason jest świetny do noszenia, dzięki kołnierzowi otula i nie zjeżdża z ramion.

      Usuń