sobota, 24 listopada 2018

Prezent dla Asi

Asia teoretycznie mogłaby sama sobie taki szal wydziergać, ale w rzeczywistości na takie całkowicie rekreacyjne dzierganie czasu ma najmniej. Spodobała jej się moja własnoprzędziona nitka, kolor wybitnie Asiowy, tak więc decyzję podjęłam błyskawicznie. Lubię dawać prezenty-niespodzianki przyjaciołom :)

Model ten sam, co poprzednio (klik), nieco mniejszy, bo singiel własnej produkcji zdeterminował taki rozmiar. Jest trochę mniej jedwabiście niż poprzednio (tym razem jedwab to tylko część składu obu nitek), ale dalej przyjemnie i miękko.

Pokazuję szal na blogu dopiero teraz, gdy został wręczony (i spotkał się z ciepłym przyjęciem, za co odwdzięczył się ciepełkiem w wietrzne dni listopadowe :) ). Zdjęcia były robione jeszcze we wrześniu wraz z dwoma poprzednio pokazywanymi udziergami.

Aktualnie dziergam kilka rzeczy, które pewnie za jakiś czas seryjnie będę kończyć. Płodozmian ratuje mnie przed znużeniem, bo ileż można dziergać jednym ciągiem sweter patentowy na trójkach? Albo chustę z czterech motków nitki grubości fingering? Nie, zdecydowanie nie nadaję się na dziewiarską monogamistkę...















Prostokąt skosem nr 2
włóczka/yard: Kid Silk Drops + handspun (Laguna - merynos/shetland/alpaka/jedwab)
druty/needle: 4,5 mm (Prym Ergonomics)
zdjęcia/photos: Gosia

12 komentarzy:

  1. Bardzo rowniutko uprzedlas i uplotlas! Sliczny szal, szczegolnie z ta broszka, a kolor (jezeli moj monitor nie klamie) to taki blekitnawy golebi? Mniamusny ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Broszki do tego szala zapewniła Gosia, która zawsze znajdzie w swoich zasobach coś pasującego :) Kolor jest z gatunku nieoczywistych, nitka własnoprzędziona ma w sobie lekko turkusową niebieskość z kroplą zieleni i szarości, a po połączeniu tego singielka z szarym kid silkiem powstaje coś błękitnawego gołębiego, więc w sumie Twój monitor nie kłamie :)

      Usuń
  2. Kolor nie tyle jest Asiowy co Janeczkowy.. 😀💗 Połówek w nim się prezentuje równie elegancko i nawet moher mu niestraszny 😀 baaaaaaaardzo Ci serdecznie Marysiu dziękuję! Za szal.. Za wspólne dzierganie i włóczek macanie, i za niekończące się ploty w Barcelonie 😘😘😘😘😘💗💗💗💗
    Już tęsknimy 💗😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, wiesz, nie chciałam publicznie pisać o wojnie o szal 😉, ale faktycznie - dobraliście się nie tylko charakterologicznie, ale też pasujecie do siebie kolorystycznie. Ja Wam także bardzo serdecznie dziękuję 😘😘😘😘😘 I mam nadzieję na kolejne ploty czynione osobiście przy nadarzającej się okazji!

      Usuń
  3. Powiększyłam zdjęcia, żeby zobaczyć, jak równa jest nitka. Zaliczyłaś ;-) Teraz czekam na patentowy na trójkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😀 Starałam się, jak mogłam. Patentowy powinien niedługo zostać skończony, problematyczne może być tylko obfotografowanie w okolicznościach zimowych (które prognozy zapowiadają)...

      Usuń
  4. Szal jest świetny. Czuje się jego miękkość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny, szlachetny kolor, materiał i udzierg. No, ale Twoja elegancja jest przecież znakiem rozpoznawczym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś jest w tym płodozmianie :) Właśnie rozpoczęłam drugą robótkę ;) Szal jest piękny i jak czytam wyszedł unisex :) Gustownie jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Olu! Takie szale bywają nadzwyczaj uniwersalne 😀 Tymczasem, dzięki płodozmianowi, skończyłam tamte kolejne dwie rzeczy. Są zalety dziewiarskiej poligamii 😉

      Usuń