czwartek, 10 maja 2018

Elegancki puchacz

Forma najprostsza z najprostszych, tyle że dziergana po skosie. W składzie dwie luksusowe nitki: prezentowy cieniowany jedwab Traumseide Zitrona i zasadniczo resztkowy kidsilk Dropsa w pasującej niebieskości. Szal idealny do wtulenia się, pięknie komponujący się z zawartością mojej szafy.

Przy dzierganiu tego szala wykazałam się charakterem :) Zasadniczo byłam wtedy w fazie wyrabiania zapasów. Po przerobieniu kilku motków szarego Nako Nakolena na czapki dla siostrzenic złapałam za jedne z piękniejszych nitek w szufladzie. Cóż - jedwab... Miało być eterycznie i luksusowo. I tak się działo. Ale do jednego motka jedwabiu (800 metrów) wypadałoby mieć cztery motki Kidsilka (każdy mierzy po 200 m). Po narzutce wydzierganej przed kilkoma laty zostały trzy motki i ani kawałka więcej. Słusznie zakładając, że przy mieszaniu dwóch nitek odcień innej partii farbowania jest mało istotny, dokupiłam jeden, jedyny nowy motek. Nie uległam wówczas pokusie - zostawiłam słabą wolę na inne okazje ;)

Szal miał okazję na zdjęcia przy okazji wycieczki do Łodzi. Jego kolory bardzo polubiły się z rudymi ceglanymi murami, a wietrzna pogoda uzasadniała opatulenie szyi moherowym puchaczykiem. Nowemu szalowi towarzyszyły raczej wiekowe dżinsy, które niedawno przywróciła mojej garderobie uzdolniona Ania z wrocławskiej Pasjonaterii. Nota bene, wystawę Diora w Centralnym Muzeum Włókiennictwa bardzo polecam.

Blue Cloud
Włóczki/yarn: Zitron Traumseide & Kid Silk Drops
Druty/needle: 4.5 mm
Wielkość/size: 45 x 180 cm
Zdjęcia: Gosia z asystą Marzeny















20 komentarzy:

  1. Piękno w czystej formie! Nie wiem tylko co myśleć o swoim pragnieniu by zrobić podobny szal. Wiem natomiast, że z pewnością nie jestem jedyna. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Po otuleniu się tym szalem w wietrzny dzień zasadniczo polecam takie połączenie każdemu :) Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  2. Marysiu, jaka fantastyczna puchata chumurka! U Ciebie, jak zwykle, prostota i minimalizm wiodą prym. Jest wspaniały! Bardzo mi się podoba ten szal, zainspirowałaś mnie do wydziergania, w przyszłości, pewnego niebieskiego otulenia, z wykorzystaniem części moich zapasów... Dziękuję Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mój szal przypomniał o Twojej prywatnej chmurce czekającej na wydzierganie :) Taka przytulna prostota zawsze może się przydać... Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie dzianiny! Tutaj szlachetność włókna połączona z prostotą wzoru jest fantastyczna! Aż się boję patrzeć na półkę... Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, wyszły mi bardzo Twoje klimaty :) Podobało mi się takie proste dzierganie z pilnowaniem szczegółów, muszę przyznać. I sądzę, że nie ma co się bać patrzenia na półkę, byle to była raczej ta z zapasami, a nie sklepowa ;) Bardzo ciepło Cię pozdrawiam!

      Usuń
    2. No właśnie w tym problem, że akurat TEGO jedwabiu na półce z zapasami nie mam, ale w sklepie jest... Ciężkie jest życie :)

      Usuń
    3. Życie dziewiarki to nieustające pokusy ;) A w Twoim przypadku to zdecydowanie łatwo nie jest...

      Usuń
  4. Bo piękne wlóczki nie potrzebuja wymyślnych wzorów 😍 i jak zwykle pięknie pokazane. A miękkość i ciepłość czuć że zdjecia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, tu od razu planowałam dziać prościutko. Tyle że po skosie, żeby dodać dynamizmu smugom koloru. I bardzo się cieszę, że udało się pokazać na zdjęciach tę miękkość :)

      Usuń
  5. Piękny... Jakich kolorów Pani użyła? I jakie był zużycie obu włóczek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Obie informacje znajdzie Pani w podlinkowanym opisie mojego szala na Ravelry :)

      Usuń
  6. Piękny szal w moich ulubionych kolorach, na pewno dobrze grzeje, no i wygląda . . 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Upodobanie do tych kolorów rozumiem. I szal serdecznie polecam - grzeje w sam raz!

      Usuń
  7. Piękny! Kolory delikatne, przydymione. I do tego ta miękkość, puszystość. Bardzo ładnie ze sobą gracie, ty i twój szal:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Danusiu! Cieszę się, że te nitki się u mnie spotkały. Dzierganie już było przyjemnością, a noszenie jest podwójną :)

      Usuń
  8. Ta cudowna delikatność nie potrzebuje dodatkowych ozdobników. Elegancko! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten szal to cudowna, lekka mgiełka. Piękny :)
    Ja też lubię odwiedzać panią Anię z Pasjonaterii :)

    OdpowiedzUsuń